Wiosenna szczupłości przybywaj!

Zaczęło się …… przyszło wraz z pierwszym dniem wiosny i atakuje zewsząd – niczym upierdliwy komar 😀

Wiosenne detoksy, oczyszczania, kuracje i inne pierdoły …… w tym roku uderzają mnie ze zdwojoną mocą, bo 3/4 dnia spędzam zawodowo na facebooku, a na dodatek jeden z moich Klientów jest związany z dietetyką.

Zatem czytam …… o odchudzających herbatkach, które wystarczy pić przed snem. O wzmacniaczach, spalaczach, turbo-pochłaniaczach …… raaaaany ludzie – czy ktoś jeszcze naprawdę wierzy w to, że po połknięciu tabletek czy wypiciu herbatki – obudzi się szczuplejszy?!?!?!?!?!?!?!?

Pisałam Wam juz o tym w ubiegłym roku, kiedy do białej gorączki doprowadziła mnie koleżanka – „dietetyczka” sprzedająca jakieś aloesowe rewelacje za miliony monet. Ale w tym roku widzę tego naprawdę coraz więcej i naszła mnie taka refleksja …… skoro co chwila ktoś chce mnie bezwysiłkowo odchudzić …… to znaczy, że MUSI mieć na to Klientów. Prawo rynku jest bezwzględne – nie ma popytu to i podaży nie będzie. A skoro ta jest … i ma się dobrze – to znaczy, że jednak ludzie te bajki kupują!!!!!!!

O ZGROZO!!!!

Kochana czytelniczko – wiem, że mnie teraz (po raz enty) znienawidzisz – ale trudno – obiecałam Ci na początku, że na tym blogu nie będzie ściemy i słowa dotrzymam. 

JEŚLI CHCESZ MIEĆ SZCZUPŁE I SPRAWNE CIAŁO – NIE MA DRÓG NA SKRÓTY !!!!!

Musisz zapierdzielać. Musisz jeść zdrowo. Musisz pilnować michy, trzymać rygor i dawać z siebie 120%. I jeśli ktoś obiecuje Ci, że „w wiadomości prywatnej poda Ci tajemniczy przepis na to jak schudnąć szybko i bez wysiłku” – to najzwyczajniej w świecie próbuje Cię naciągnąć.

Naciągnąć na suplementy, których nie potrzebujesz – bo wszystko masz na talerzu, jeśli go dobrze skomponowałaś. Naciągnąć na ziółka czy herbatki, które dadzą Ci jedynie złudne poczucie działania. Naciągnąć na spalacze, bez których jakieś 70% ćwiczących ludków doskonale sobie radzi.

I nie – nie mówię Ci, że te rzeczy nic nie dają. Suplementacja, zioła, białka, l-karnityna – to wszystko MOŻE CI POMÓC OSIĄGNĄĆ CEL. Ale nic nie zastąpi Twojej pracy i wysiłku. Bo żaden spalacz nie zżera Twojej tkanki tłuszczowej, podczas kiedy Ty zajadasz pączka! One działają TYLKO wtedy, kiedy Ty dajesz czadu na siłowni czy treningu cardio.

Nie macie nawet pojęcia jak wiele z Was pisze do mnie z pytaniem – jak schudnąć – oczekując magii.

Tak magii! Bo kiedy odpisuję Wam dokładnie to samo, co napisałam powyżej – Wasz zapał słabnie i okazuje się, że jesteście za słabe. A ja się pytam – kto Wam to wmówił? Kto Wam nakładł do głów, że nie dacie rady, nie znajdziecie czasu i co ważniejsze – nie znajdziecie w sobie wystarczająco dużo motywacji?

WSZYSTKO dzieje się w Waszych głowach! Jeśli patrzycie w lustro i nie podoba Wam się Wasze ciało – to jakiej motywacji jeszcze potrzebujecie? Jeśli macie zadyszkę po wejściu na 4 piętro – co więcej da Wam kopa do tego, by zacząć o siebie dbać?

Bo od początku mówiłam i powtarzam ZNOWU – tu nie chodzi o wygląd. Chodzi o to jak się zestarzejecie i czy za 20 lat będziecie w stanie cieszyć się życiem. Tak naprawdę cieszyć!!!

ZATEM KOCHANA MOJA <3 <3 <3

Mam dla Ciebie idealną receptę na #wiosennydetoks.

Odstaw śmieciowe żarcie. Zacznij się ruszać. Pij wodę i walcz o siebie najmocniej jak potrafisz.

Ja tez przytyłam po zimie i dzisiaj zaczęłam swoje #wiosenneporzadki. Zamiast wstać o 6.30 – pobudkę ustawiłam na 5.30. O 7.40 byłam już po treningu, zjadłam zdrowe śniadanie i miałam mnóstwo energii do pracy. A to nie wszystko bo wieczorem – w ramach przygotowań do Majorki – jadę na jogę do Agi Jensen! TAK – ja! Na jogę! Nadszedł w końcu i na mnie ten czas 🙂

A jutro też wstanę o 5.30 ….. i też zacznę dzień od wysiłku. I wierz mi ….. wcale nie jestem jakąś SuperWoman.

Zwyczajnie wiem, że to da mi efekty. Że za 2 tygodnie już się w ogóle nie będę zastanawiała nad tym czy przestawić zegarek. Że za miesiąc w lustrze zobaczę fajniejsze odbicie, a na Majorce będzie mi się lżej biegało!

 

P.S. Kiedyś pisałam Ci, że aktorki, blogerki ….. wszystkie tak samo musimy zapierdzielać na efekty. Nie wierzysz? Zerknij na insta Ani Skury, która wstaje o 5.30 każdego dnia, by wrócić do formy po porodzie. Zerknij na insta Ani (gym_ania), która schudła ponad 30 kilogramów i trenuje 5 razy w tygodniu. Zerknij do Ani Lewandowskiej, Ewy Chodakowskiej, czy do każdej innej pięknej i szczupłej kobiety, która przychodzi Ci na myśl. Zerknij i zobacz – ONE WSZYSTKIE ćwiczą ……  bo cudów nie ma. Dla nikogo.

Autor Kasia